niedziela, 11 sierpnia 2013

003. Wyjazd..

Wybaczcie, że przez ostatnie dni nie pisałam.. ale miałam straszne zamieszanie i dużo rzeczy do roboty. No więc.. Dzisiaj z rana obudziłam się z myslą, że musze znów obejrzeć Dirty Dancing, po czym pojechałam do babci i w drodze do niej w radiu również mówili o tym filmie. U Babci nic się nie zmieniło, wciąż tak samo.. Jedyne co pojawiło się nowego to to, że kazała mi na siebie uważać w Anglii i uważać na czarnoskórych(babci nie lubi murzynów.. twierdzi, że wszyscy powinni wracać do ciepłych krajów, ja do nich nic nie mam). Po powrocie szybko wzięłam się za ściąganie Dirty Dancing i później obejrzałam go z mamą. Uwielbiam ten film, jest przegenialny. Wszystko, ale to wszystko w nim jest magiczne a ścieżka dźwiękowa jest cudna.  Pewnie znacie ten film jak własną kieszeń, ale nie każdy lubi też takie stare filmy. Film dobiegł końca a ja musiałam się do końca dopakować. TO JUŻ JUTRO.  Witaj Anglio. Kto wie czy jednak wróce w ten piątek czy już zostane tam na stałe. Dowiem się w środku tygodnia. Plan miał wyglądać trochę inaczej, a teraz się pozmieniało. W pewnym sensie chciałabym już tam zostać, a w pewnym nie. Bo miałam wrócić i mieć jeszcze czas dla moich znajomych i przyjaciół, spotkać się z nimi, pożegnać do porządku. A teraz? To wszystko jest takie zakręcone.. na szczęście uda mi się jutro zobaczyć z Martą i Karoliną. To chyba tyle na dziś.. Wiem, strasznie mało piszę, ale w tym momencie ciężko mi trochę poskładać myśli więc..Napewno zdam relacje co i jak, jak będę w anglii i jak będę miała dostęp do internetu. :)
A, dla tych który pytali. Lot mam jutro o 19:40 :)

zadawajcie pytanie, sugestie do tego o czym mam pisać tutaj :

http://ask.fm/epicsillysilence

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz